Co do samej sytuacji.
Po pierwsze to była kolejna linia oporu, którą trzeba przejść i nie stała się wsparciem i spadliśmy na dół.
Gruby postawił 50tys albo ukrytego więcej bo chciał i mógł i wiedział, że wskaźniki trzeba schłodzić.
To my czyli akcjonariusze karmiliśmy się wzajemnie i zeszliśmy niżej.
Skoro można kupić taniej to po co ciągnąć w górę - na tym polegają zakupy - kupuj gdy nikt nie chce - sprzedawaj gdy jest zapotrzebowanie.
Długoterminowcy czekają na swoje bo trend wzrostowy trwa, a że zygzakiem idzie się na bananie i kierunek może na wietrze bujać to doskonale każdy ryzyko zna i czas oraz cierpliwość jest naszym przyjacielem a nie wrogiem.
Wrogiem jesteśmy my sami dla siebie - nie inni - tylko własna słaba psychika.
Każdy kupuje i sprzedaje sam - ale ważne aby nie w emocjach a z chłodną głową.
Powodzenia