Ciągle nie mogę się nadziwić tym, że są tu jeszcze ludzie, którzy reagują na takich jak kmiot i trabant.
Trabant - wieczny pesymista i złowróżący, pojawia się jak są spadki na TPE i wtedy się chełpi i pucuje, pokazuje jaki to on mądry i przewidujący, ale jak TPE idzie w górę, to szybko znika, a wypełza spod kamienia przy kolejnych spadkach.
Kmiot alias kmioto - koleś który pojawił się na tym forum jakiś czas temu (a przynajmniej z tym nikiem). Nie wiem skąd się wziął, ale ten jest zupełnym przeciwieństwem trabanta, wieczny optymista. Jak TPE leci, to według niego nic się nie dzieje bo to tylko korekta, jak idzie do góry to się chwiali, że gadał z grubym i tak ustalili (masakra). Nie mówiąc już o tym, że jakby zliczyć akcje, które kupił (a raczej którymi się chwiali, że kupił), to okazałoby się, że ma ich więcej niż wypuścił Tauron :) On tylko kupuje, nie sprzedaje, a przynajmniej nie widziałem jego wpisu o sprzedaży. Cała ta narracja pokazuje, że to mitoman. Ja może bym zrozumiał jakby TPE płacił dywidendę i to jeszcze sutą, to byłby jakiś plan, ale tu się nic takiego w najbliższym czasie nie pojawi (a na pewno zdziwiłbym się bardzo gdyby tak się stało), więc kupowanie i tylko kupowanie akcji TPE mija się z celem bo to mrożenie pieniędzy.
TPE to dobra spółka do spekulacji i robienia kółek. Trochę cierpliwości i brak strachu pozwoli tu zarobić całkiem dobrze. Nie wiem, może ten trabant, to właśnie taki cwaniak, który właśnie ma taki plan, czyli kółeczko, odczekanie i kolejne kółeczko, a kmiot robi tak samo tylko pisze tu bzdety o kupowaniu.
Naprawdę dziwię się, że ludzie z nimi polemizują.