Z analizy wielkości przychodów biorąc pod uwagę i tak już kilkuprocentowy wzrost cen wyrobów własnych /w ślad za przyrostami kosztowymi/, można wysnuć wniosek, że maksimum siły popytu mamy raczej już za sobą stąd inwestycja w to samo nie wiem czy jest celowa, jak już, to w co inne, co można szybko i dobrze sprzedać. A skoro nie będzie inwestycji, to trzeba płacić akcjonariuszom bo pieniądz spać nie może