Skoro mogli podać, że rozmawiają o Mieczniku to jak coś konkretnego podpiszą to też już muszą to podać. Nawet bez żadnych szczegółów skoro tajemnica ale przynajmniej sam fakt umowy tak. I to niezwłocznie. Za gruba sprawa i tak czy inaczej, nie do ukrycia, więc akcjonariusze nie mogą się dowiadywać ostatni, a wpływ na cenę może to mieć niebagatelny. Tak samo jak robią z innymi zleceniami wojskowymi. No i jeżeli z rozmów nic ostatecznie nie wyjdzie to też info. Ale chyba się nie zanosi, już by coś było wiadomo.