No i co??? Marniutkie 5,8 milijona za kolejny kwartał spółka upichciła... A przestrzegałam, trąbiłam, alarmowałam... że drożyzna, inflacja i ludzie mniej kupują, to mnie strofowali, bym poszła gdzie indziej gęgać. A ja z matyczną troską obserwowałam, jak Wasze oczekiwania buzują jak reaktor w Czernobylu. No i Wam wykrakałam! Jest gorzej niż w identycznym kwartale roku temu. I masz babo placek! Jutro czeka Was szok, gdy będziecie połykać tę żabę! A ja przycupnęłam tuż pod 10tką i tam mi oddacie swoje walorki. I nie tratować mi się! Każdy zdoła włożyć swoje akcyjki w moje szczodre łapki.