Dołączę się do "dramatu nie ma" :-) Niezły żart!
Już wszyscy raptem zapomnieli jakie były obawy? Bo załamane łańcuchy dostaw. Bo to co się dzieje w Chinach. Bo fatalne otoczenie gospodarcze... A firma nadal POPRAWIA swoje wyniki, co znaczy, że jak sytuacja się unormuje to dopiero będzie uciecha!
BRAWO TOYA!