Prawdę mówiąc od bardzo dawna zastanawiam się, dlaczego w spółce nie pojawił się do tej pory nikt, kto chciałby ją przejąc za grosze, co było przeciez mozliwe. Być może ten czas własnie się zbliża.
Reasumując sprawy wyglądają dobrze. Jeśli wariant wrogiego przejęcia jest nierealny i w ogóle nie ma miejsca ten proces, to będzie skup akcji, będa wezwania i możliwośc dezinwestycji dla wielu. Jedni zarobią wiecej, drudzy mniej, a inni, raczej niewielu, stracą, bo wezwania po 20 złotych dla wszystkich nie biorę w ogóle pod uwagę. Jest to po po prostu niemozliwe ze wzgledów finansowych.
Jeśli wariant wrogiego przejęcia jednak bedzie miał miejsce, to drobni na tym skorzystają, bo rozpocznie się walka o akcje.
Taka jest moja spekulacja.