Tak by było gdyby widać było płomyk nadziei na szybki pokój.
A tak nie jest. Putin zwodzi i UE i Trumpa .
Niby chce negocjować ( otwarcie mówi że tak) ale tak na poważnie to prowadzi już ofensywę letnią i zdobywa nowe tereny w okolicy Pokrowska.
Mydli oczy zachodowi bo nie chce nowych sankcji.
Było już kilka spotkań pokojowych i nic z tego nie wynikło. I tak będzie z tymi nowymi które będą znów w Turcji.
Putin stawia pierwotne warunki czyli rozbrojenie Ukrainy i likwidacja ugrupowań nazistowskich w Ukrainie. Dodatkowo chce uznania zajętych ziem i zakaz Ukrainy wstąpienia do NATO.
A na takie warunki nigdy nie zgodzi się Ukraina.
I mamy impas.
A moim zdaniem wojna potrwa co najmniej pół roku albo i kilka lat.
Putin powiedział że nie skończy dopóki nie osiągnie swoich celów.
Trump nie wywiera presji , nie daje pomocy, UE słabo już wspomaga Ukrainę i ta wojna może się ciągnąć i ciągnąć.
Ja wymiękłem i odpuściłem sobie.
Ty jesteś pełen nadziei.
Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.