ten papier, nie ukrywajmy, nadal jest wielka niewiadomą inalezy się liczyć z tym że posiadając kilkanaście/kilkadziesiąt jego kilo można miec problemy z realizacją zysku. Tym bardziej ze zarobek tego kto wessal duze jego ilosci jest całkiem całkiem i realizując zyski na tym poziomie wychodzi już z inwestycją na plus. A wsysał więcej wtedy ode mnie, pamiętam jak ustawiałem batony na ukrytym i w ostatniej chwili mnie przebijał zleceniem ;) Mysle tez że ktos jeszcze sie wtedy musial tez zesrac, bo tez zbieral ale uzywajac straszakow, ktore nie tylko ja mu odebralem jednym zleceniem :P