Trzeba zrozumieć dlaczego tak się dzieje, skoro naczelnik B ma oficjalne ok 75% akcji plus to co słupy to może być nawet 90% akcji do tego dochodza Ci ktorzy kupili dawno za duzo drozej i je trzymaja to ok 3-5% wiec tak naprawde akcji w wolnym obrocie nie ma, ulica jest zniechecona tym co sie dzieje, nikt nie kupuje a duzi? jesli ktoś duzy by chciał kupic 2-3 % akcji to w mig sie robi 5 zła wowczas juz nie byłoby tak atrakcyjnie, wiec urosnie wtedy kiedy naczelnik B bedzie chciał zeby rosło