Nawet mi się spodobał:) Dla mnie samochód to sprzęt użytkowy. Ma mieć przyspieszenie i dobre hamulce. Reszta to co najwyżej ... dobre głośniki:) A patrz ja jak jeździłam francuzami to wiecznie ktoś na mnie wjeżdżał z przodu, choć napęd z przodu!! Może ja poprostu jeździć nie umiem? A teraz to mam wrażenie że nie zdążę gdzieś wskoczyć. No ale kruszynke taką mam :). No to jak będę kupować to jednak się poradzę, zresztą chyba by mi było szkoda kasy na takie coś. Już lepiej antyka jakiegoś kupić. No albo całą gębą Bentleya. Czuła bym się w nim chyba jak Caryca Katarzyna a moje Ego to już Mrocznego by chyba pobiło :)))