Fundusze w tej cenie wzięłyby pod warunkiem, że miałyby pewność, że partnering jest za rogiem, inaczej chciałyby spore dyskonto do ceny rynkowej skoro spółka nie ma kasy, bo gdyby miała to po co emisja :) Ale gdyby partnering miałby być już niedługo to po co obecny akcjonariusz wywalałby kilkaset tysięcy akcji skoro po partneringu mógłby sprzedać drożej? Generalnie konstrukcja tej emisji wydaje się być po prostu głupia i amatorska :)