Metoda tłumaczenia "na zachodzie tak jest" nie przemawia do mnie.
W latach 60-tych światowy rynek płyt muzycznych dzielił się po 40% pomiędzy Europę i USA. 20% wydawała reszta świata.
Był to wskaźnik pokazujący równowagę w poziomie dobrobytu pomiedzy USA i Europą. Z lekkim wskazaniem na USA z racji mniejszej populacji.
Dzisiaj tę samą rolę odgrywają gry komputerowe - 40% światowego rynku generują Stany, 30% Azja, 10% Europa.
To efekt "zachodnich norm".
Wracając do głównego wątku - portal zakupowy Kompa jest przeze mnie oceniany źle na tle konkurencji.