Przyznam, że przebieg wypadków mnie "zabił". Już miałem wyrzucić przy pierwszej podbitce ale za szybko spadło i nie zdążyłem ;) (na fajce byłem). Także mój obrotowy kapitał jest w akcjach. Szkoda tylko, że takich dni jest tak mało a dodając do tego że nie zawsze człowiek się zdecyduje na działanie to prawdziwy wręcz unikat. No i ten wymowny obrót. Nawet nie będę się starał przewidywać co stanie się w najbliższym czasie bo byłaby to wróżba nie analiza. Jak rzekł w pewnym filmie J.Sztur "Macie(my) tu niezły burdel"