Dokładnie.
Niby jaki jest teraz sens sprzedawać ten śmieciowy papier.
Szkoda tylko, że wiele osób zdecydowanie za późno zorientowało się, że ma do czynienia z jednym, z największych giełdowych dziadostw i zostało w tym bagnie na lata.
No, ale do nich też nie można mieć pretensji, bo po prostu naiwnie uwierzyli w bajeczki Piechockiego i jego ekipy o wielkiej firmie.
Buhaha, wielka firma. Kiosk Ruchu, to przy nich potęga.