Tylko pozornie jest źle, bo podobno nabieramy tej masy:), czyli budujemy grupę przez nowe inwestycje w działki i inne aktywa.
Prezes tłumaczył, że zysk jest dopiero w momencie podpisania aktu notarialnego, czyli przedsprzedaż się nie liczy.
Nie wiem, czy dobrze to rozumiem, ale tak mi się wydaje:)