Z rozrzewnieniem i rozwolnieniem wspominam czasy, gdy Fluid, napompowany łgarstwami Janka, chodził po 50 groszy...
Kupowałem wtedy, nagoniony na forum, marząc o złotówce. Tymczasem unurzali mnie w labrydze po kokardę a brązu przyległ do mnie, jak opiłki do magnesu.
Macie pożyczyć skrobaczkę?