Ładny kanał wzrostowy się rysuje od połowy marca. Gdyby nie te cuda z 27-28.07 (gdy zleciał się tu tłum z grodna na widłach i równie szybko uciekł) byłoby książkowo. W teorii 16 we wrześniu powinno być. Jak będzie jakaś szybka akcja to i wcześniej. Ale czy nie lepiej powoli i stabilnie aniżeli na wariata ze swingami po 4-5 złotych w kilka dni w obie strony?