Gość ma jakieś zaburzenia, ja już z nim nawet nie dyskutuję... Wszędzie widzi peroniarzy itp., a jak mu napisałem, że jest coś z nim nie tak, to mi zarzucił, że piszę ze zmiennych IP, minusuję jego komentarze i widocznie chcę taniej odkupić akcje :D
Skąd pomysł, że obrażanie go służy mi kupieniu tanich akcji? Tego nie wyjaśnił, chyba się już scalił umysłowo ze spółką :D