Ja tu jestem od 3 lat i od 3 lat słyszę to samo: to już, jeszcze trochę i wybije, rynek zauważy spółkę, jeszcze tylko trochę, to już zaraz, prawie już, jeszcze trochę, a potem patrzę jak przez kolejne kwartały kompletnie nic się nie dzieje. Emocje jak na grzybach, a intensywność jak w szachach. Trzymam bo aktualnie nie potrzebuję $ i jednak łudzę się, że cierpliwość w końcu się opłaci, no ale ileż można? Tutaj na kolejne 2-3 lata naprawdę nie zapowiada się żeby coś miało się diametralnie zmienić, a to co piszecie chociażby o wodorze to tylko wasze domysły i myślenie życzeniowe.