On nie ma żadnych akcji, dlatego tak się wszędzie produkuje. Liczy na to że swoimi śmiesznymi wpisami jest w stanie wpłynąć na kurs. Problem jest taki, że pewnie nigdy nie kupi tych akcji, bo zawsze będzie dla niego za drogo, aż pociąg odjedzie. Jeśli jednak pewnego dnia omsknie mu się ręka na klawiaturze i przez pomyłkę kupi jakieś akcje, wtedy zmieni narracje o 180 stopni i potencjał wzrostów będzie nieograniczony