Zaczyna się robić ciekawie, gramy ten biznes szybko i z dużą amplitudą. To jest to co rycerze (czy jak kto woli maszyny) lubią najbardziej - ZMIENNOŚĆ i konktetny bój. Obroty mamy, zamieszanie mamy, jest komu mieszać w głowach i kogo gołocić. Więc gramy. Szybko i na dużej adrenalinie, a rycerze już szykują się do końcowego ataku na ten biznes. I wygląda na to, że będzie regularna walka między dotychczasowym komturem a kandydatem do przejęcia schedy. Wielki komtur jest jeden. TYLKO JEDEN!