Zluzuj. Aż tak to nie, ale faktycznie espi makabryczne. Generalnie wygląda to dla mnie coraz gorzej i zaczyna ciążyć całemu młodemu sektorowi medtech w Polsce - Spółka z perły stała się kamieniem u szyi dla sektora. Nie widzę tu pozytywów, no może poza stanem gotówki w kasie. Nie przyjmuje natomiast tłumaczeń że uruchamianie własnej linii produkcyjnej i kanałów dystrybucyjnych to optymalny ruch i że dzięki temu urządzenie pójdzie drożej (skoro tak to dlaczego nie robili tak z PCROne?). Uważam że pokłosiem na sytuację Bacteromica kładzie się to co się stało z PCROne i smród jaki się za tym ciągnie. Zakładam że Spółka gra obecnie va banque i próbuje udowodnić kupcom (bo wierzę że takowi mimo wszystko są tutaj) że urządzenie jest opłacane w produkcji i jest na nie popyt na rynku. Tylko że problem polega na tym że na to są potrzebne pieniądze, a te będą topnieć, ale przede wszystkim kwalifikacje w zakresie tworzenia infrastruktury i obsługi produkcyjnej jak i umiejętności budowy struktur sprzedażowych. Narazie okazuje się że tych pierwszych Spółka nie posiada. Czy ma te drugie? Też wątpię! A to dopiero pierwsze wyzwanie bo kolejnym wyzwaniem jest też FDA, co też nie jest oczywiste i szybkie i też uważam wynika z historii PCROne (tam nie było FDA). Chodzi mi o to że uważam iż potencjalni kupcy nie chcą po PCROne zgodzić się na żadne ryzyko przy Bacteromicu, mając z tyłu głowy co sie stało z PCROne. Teraz kupiec/kupcy chcą by Spółka zniosła ryzyko regulacyjne, produkcyjne i dystrybucyjne, a to uważam wykracza poza możliwości, kompetencje i możliwości finansowe Scope. Jeśli im się uda to faktycznie będzie premia przy sprzedaży, ale jeśli nie to oznacza koniec Spółki. Dla mnie to za duże ryzyko na inwestycje, co najwyżej na pospekulowanie drobnymi i na kółko. Spółki mimo wszystko szkoda. Zarząd jest niekompetentny i niepoważny (jeszcze na Walnym zapewniali że z linią wszystko idzie płynnie)