O 200 zł zapomnij, ale 50 zł jest tu realne i to szybciej niż się nam wydaje. Zauważcie, że T-Bull jest jedynie producentem gier dla Ekipy, która jest wydawcą. Nie znamy szczegółów umowy, ale mniemam, że zyski pójdą właśnie do wydawcy, a producent zarobi jakby "przy okazji".