Ponumerowany nie sądzę abyś podparł swoje szczekanie jakąś merytoryczną podstawą... bo już wszyscy się przyzwyczailiśmy, że jesteś tutaj ofiarą i błaznem do kwadratu. Co do pytania "kiedy" i analizy finansowej zacytuję ciekawy cyt. Cel analizy w każdych okolicznościach musi być jasno określony – inaczej cały proces zmieni się w jałowe "mielenie" liczb. O ile zarządzanie definiuje się czasami jako "sztukę zadawania ważkich pytań", to proces analizy finansowej powinien znajdować sensowne odpowiedzi na te ważkie pytania – bez względu na to czy rezultaty można ująć w formie liczb. I jak widzisz "Kiedy" używa się w pytaniu prawda - (tak dla naszego przyjaciela- rozumnego inaczej ;)) To tak abyś wbił sobie do tej kapucynki, że analiza finansowa to jak widzisz nie tylko poziomy cen. Ale ...od kogo ja wymagam..