Mówilem nie dac sie wciagnac.
Odejscie Hajkowskiego z RN to jest ostatni sygnal alarmowy.
Byc moze KNF juz ma watpliwosci i Hajkowski sie ewakuuje zeby nie zepsuc sobie nazwiska wspolpraca z podejrzanym podmiotem.
A moze po prostu sam dostrzegl ze cos jest nie tak i wyrazil swoja opinie odchodzac.
Mozliwe ze probowal wplynac na Hermana, zeby ten zmienil sposob wykonywania obowiazkow.
Jednak zostal zmuszony do odejscia...
Dowiemy sie byc mkze za kilka miesiecy prawdy. A byc mkze prawda nigdy nie ujrzy swiatla dziennego