Dzięki Waleriana. Rzeczywiście mocno się angażuję, bo mam wiele do stracenia (mam tego sporo), z drugiej strony jestem już tu tak długo, że jakby to głupio nie zabrzmiało... mam do tej spółki (ale i ludzi tu obecnych na forum) sentyment. Ponadto należę do ludzi, którzy przede wszystkim liczą na siebie i biorą swój los w swoje ręce. Nie wiem czy mieliśmy przyjemność poznać się bliżej, chyba nie. Jakby co to mamy swoją skrzynkę:
mastersiaki@vp.pl