Muszę przyznać, że są podstawy, by zacząć wycofywać się z obaw o kurs Zuk-a.
Bez wątpienia i to absolutnie żadnego, zakupy w ilościach robionych przez zarządzających, nie mają znaczenia, to raczej zagrywka pod publikę i osobom upatrującym w tym powodów do dużych wzrostów, proponuję szklankę wody . Za to wyniki z pierwszego kwartału, mimo, że są w raporcie zastanawiające pozycje, plus całokształt otoczenia, dają nadzieję na kontynuację ruchu. Należy jednak patrzeć funduszowi na "ręce" bo może się w którymś momencie okazać, że ich interesy, nie pokrywają się z interesami drobnych akcjonariuszy. Gdyby jednak się pokrywały, faktycznie jest szansa na powody do zadowolenia.