Sprawa jest prosta: 63 bańki wpływają do Mądrych, wtedy zostaje zwołane walne za 3 tygodnie albo miesiąc, walne uchwala wypłatę dywidendy po 2 stówki za papier i...
Nikt nic nie kupuje, bo spółka wisi na widłach przez kilka tygodni.
Tylko walne może uchwalić wypłatę D! Nie żaden zarząd ani rada N, ani Alec a zaległe walne może zwołać w każdej chwili. Nie musi czekać z wynikami za 4Q'25 aby zwołać walne za '25R.
Kto byłby najbardziej zadowolony? Oczywiście Alec + najwierniejsi i najbardziej cierpliwi akcjonariusze :D Reszta... wiadomo... :D