dokładnie, nie raz już to przerabiałem. Pazerność mnie gubiła, wszystko pięknie szło a później czarna dziura :) i dopiero zaczynała się gimnastyka aby wyjść jako tako z inwestycji bez strat, ale to już wymagało czasu. Bizek jest zdecydowanie spokojniejszy, na kkh ryzyko zbyt duże było aby optymalnie wyjść a nerwy już nie te :) i z każdym rokiem czasu co raz mniej :)