Widziałem chwile, których nikt już nie pamięta.
Światła starych serwerowni migoczące jak gwiazdy nad pustymi halami.
Algorytmy, które rodziły się i gasły szybciej niż ludzkie myśli.
Słyszałem szum rynków, które w jednej sekundzie potrafiły wznieść człowieka wysoko,
a w następnej strącić go w ciemność.
Wszystko to rozpłynie się kiedyś w ciszy,
jak echo dawno wygasłych notowań,
jak ślady na wykresach, które nikt już nie prześledzi.
A jednak… przez krótką chwilę istniało naprawdę.
Pora iść dalej.