Znaczy się, skok na 2 zeta odłożony do poniedziałku, niestety. W piątek najpierw była stadna ucieczka leszczy, co jest słuszne. Potem wszyscy poszli na dwie godziny jeść kanapki, a na koniec jakiś cwaniak zdołował kurs, żeby jeszcze taniej wyhaczyć. Tyle, że takie cwaniaki mogą zepsuć trend, a wtedy nikt nie zarobi, więc się opamiętajcie.