Widzisz,z bitcoinem to jest tak.Moje gniazdko kosztuje obecnie 2 bitcoiny.
No szaleństwo.Czyli jak bym był chciwy,to bym sprzedał to mieszkanko,i kupił te 2 bitcoiny,bo za chwilę będzie po 100 tys.
Ta,jeszcze kredyt wezmę, i u szwagra,bo może sprzedam po 150 tysia.
Widzisz,problem polega na tym,że może być po 300 tysi,z trendem się nie dyskutuje,podobno.
A fakty są takie:to tzw" aktywo",nie jest żadnym miernikiem wartości,a zwyczajnym spekulacyjnym instrumentem,alternatywądo spekulacji.
Dziś mogę kupić dwa bitcoiny,a pojutrze będzie wart połowę i co?
Z mieszkanka zostaną 2 wirtualne bitcoiny które mogę sprzedać, jak mi się uda,to drożej, niż odkupiłem,i w tym jest cała zabawa.
Także miłej zabawy z cyfrowym tulipanem.
Każde szaleństwo ma swoje granice,ale tu widać jest dużo hajsu do przepalenia,a nikt nie chce być gorszy,jak dają,to brać, więc chajda na Tatara))))