Co do GSS, to jasne, zresztą na tle innych produkcji z grupy Movie Games tutaj grafika wygląda całkiem przyzwoicie. Ale to jednak inny rodzaj gry i inny target.
Nie chcę porównywać Alaskana do ATS i ETS, bo jak wcześniej wspominałem to jest zupełnie inny kaliber gier, ale warto zobaczyć Truck World Australia. Widać różnicę? A no widać.
Hurraoptymistów, inaczej zwanych oszołomami, tutaj mamy dwóch. Trzeba nauczyć się ich olewać, bo niestety mają zapędy "trolowskie" i merytoryczna dyskusja doprowadza ich do obłędu.
Myślę, że wyniki sprzedażowe przekroczą nawet rezultat GSS, ale kurs szalonych wartości nie osiągnie. Jeden "element" będzie tutaj szczególnie ciążył. Co nie zmienia faktu, że kilkadziesiąt procent na pewno można tutaj wyciągnąć, zwłaszcza, że CAP jest bardzo niska.