Klamalem bezczelnie, że pakiet prezydencki jest sprzedany, mimo że wiedziałem, że to lipa.
Klamalem, bo liczyłem na to, że ktoś naiwny to przeczyta, uwierzy w moje łgarstwo, kupi akcje, kurs dzięki temu wzrośnie choćby o 10 czy 20 groszy, a wycena mojego rachuneczku o kilkaset złoty.
Jestem oszustem i wcale się tego nie wypieram.