Niestety to jest najgorszy rodzaj spółki (jak się okazało). Na giełdzie jestem juz z 10 lat i trafiają się takie "kwiatki". Niestety też dałem się nabrać. Na uczciwych spółkach też kurs spada, ale po złych wynikach finansowych, kiepskich prognozach, sytuacjach losowych, które można ocenić i w porę sprzedać lub zaryzykować. Tu niestety jest syf, bo ewidentnie ktoś wyrzuca od ponad miesiąca, a wiadomości zero. To jest ból GPW, że inwestor indywidualny dowiaduje sie o wszystkim na końcu. Na rynkach rozwiniętych jest to nie do pomyślenia. Dziwi, że samej spółce nie zależy na dobrym wizerunku, przecież możemy być ich klientami. W Polsce niestety błędnie jest to nazwane "relacje inwestorskie", z których nic nie wynika. Ja bym to nazwał antyrelacje inwestorskie, które polegają na utajnianiu jak najdłużej informacji poufnych bądź znaczących dla inwestorów. Cóż ci duzi je znają my nie i dopóki to się nie zmieni to inwestorów indywidualnych będzie coraz mniej......