Można się było spodziewać, że nawet złotówka nie popłynie za transakcją. To wciąż jest mieszanie w kupie w obrębie jednej grupy i myślą, że ktoś się na to nabierze. Tylko że ta kupa coraz bardziej śmierdzi bankructwem. Jak w tym dowcipie kiedy baca sprzedał psa za 1 mln zł, a dokładniej za 2 koty po 500 tys zł. Jeden patałach zwiększa udział u drugirgo patałacha.