Jak trzeba mieć mocno zryty beret, żeby wierzyć, że wypisywanie takich farmazonów kogoś wzruszy.
Wujkowie dobra rada zarabiają grubą kasę gdzie indziej, a w wolnych chwilach, na innych spółkach uświadamiają maluczkich, jaki popełniają błąd :-)
Procent "wolontariuszy" na forach tego typu, bije wszelkie rekordy i chyba nigdy się to nie zmieni.