Piszę, bo śmieszy mnie ta wiara w spółkę, która nie maleje mimo, że dyma Was ona jak chce.
Czy jeśli mielibyście dziewczynę, która puszcza się z Waszymi kolegami na prawo i lewo, to czy przez dwa lata tolerowalibyście to w nadziei, że ona kiedyś się zmieni i będzie cnotliwą kobietą, która będzie dawała Wam i tylko Wam?