Za komuny to były wyroby czekoladopodobne, czekolada była w Pewexie. Może autor pierwszego wpisu w latach 70 był dygnitarzem, albo piastował inne stanowisko, ale ja czekoladę (prawdziwą a nie to ogólnodostępne badziewie) jadłem raz na rok jak ojciec z roboty z Berlina Zachodniego przywiózł. W Polsce normalna czekolada dopiero w latach 90 zaczęła się pojawiać na rynku.