No właśnie tu nie jest problemem rynek tylko szwagry chowające się pod parasolem jednego funduszu, który ma prawie wszystkie akcje i to oni robią kółka, to prywatny folwark. Obstawiam że 90% udziałowców funduszu to kumple naczelnego kapłana i po co mają coś odkrywać i pracować, wystarczy sprzedać marzenia zrobić emisję i tak rok za rokiem leci. Smutne ale obstawiam, że 2.5 nigdy nie przekroczy i za każdym razem czy spółka będzie potrzebować kasy czy też nie zrobią dodruk, no bo skoro są chętni na akcje w tej cenie to trzeba im dać do syta, czysty biznes na samej różnicy kursu sprzedaży 2.4 a emisji 1.8 Zobaczymy na ile wycenią swoja spółkę teraz bo przecież jeżeli potrzebują kasy i są takie wspaniałe projekty oraz kasa za zakrętem to powinni być chętni po 2.4 a jak będzie? Pewnie minimum 1.8-1.9 w końcu trzeba dać zarobić swoim, nie? Dlatego do takiej spółki nikt nigdy nie wejdzie będzie tylko fundusz i ulica z którą pogrywa i robi ja w ch....