Boguś, Twoje rachunki: "2 281 219 ma Tabaza i Piczak reszta 218 781"
mogą, ale nie muszą być prawdziwe.
Starożytni górale mawiali ponoć, że "kto raz popuścił, popuści i drugi".
Można przecież zebrać z rynku po średniej ok. 39, sprzedać po 42 i tym czarodziejskim sposobem odnaleźć "zaginioną zeszłoroczną dywidendę".
Ale to tylko taka spiskowa teoria Kalego.