Tylko od kiedy wartość godziwa była ważna na GPW, może pierwsi inwestorzy wertujący grube księgi od analizy fundamentalnej w latach 90tych spierali się o to, czy spółka jest niedoszacowana. Teraz albo jest moda na jakiś papier i wtedy zlatują się jak sępy , albo fundusze rozgrywają swoje gierki, albo celowo zaniża się kurs pod wykup itp.