Kupiłem za 6 i coś, chwilę było po 7 i wtedy zamiast sprzedać czekałem jak wariat. Ostatecznie znów sprzedałem po 6 i coś. Generalnie na stracie w kasie około 18 k. I wtedy myślałem że to dramat ale widzę że w sumie można się cieszyć bo strata mogła być powyżej 30 k.
Tu już się nic nie wydarzy oprócz bankructwa i straty kasy ludzi, którzy pożyczają tej firmie pieniądze.
Taki jest biznes.
Pozdrawiam i łączę się w bólu.