znachor, dzieki za dobre słowo.
jesli chodzi o Twoją watpliwosc to mysle ze nie do konca masz racje, chodzi mi dokładnie o to, że nie ma czegoś takiego zeby ktos sie wysypal.
zapewne każdy z podmiotów przeszedł pozytywnie due inteligence i kwestia skompletowania dokumentow badz zatwierdzenia przez ich rzesze prawnikow może wplynać na uruchomienie całego kredytu.
jak mu sie nie powiedzie to nie to ze szlag trafi tylko sie troche przeciągnie w czasie, jesli nie spelni jakis wymagan to po prostu odpadnie z ubiegajacych sie.
odnosnie przelewu powiedziano mi ze to tez nie jest tak hop siup, ze kwestie prowizji moga troche potrwac, nie dopytywalem szczegółow o co dokładnie chodziło.
uspokoili mnie wiec czekam cierpliwie na walne tam sie dowiemy zapewne wiecej.
pozdrawiam