Tym wszystkim naganiającym na spadki jęczysławom to się należy tylko nasz chóralny śmiech, bo baaardzo by chciały nieudaczniki nakupić teraz po 1,80 PLN albo chociać po 2,75 PLN ale to się już nie stanie, więc usiłują wmawiać rozumnym, którzy mają już tanio kupione akcje GRENEVIA że rzekomo tracą wszyscy kapitał, gdy w pół roku inwestycja im się prawie podwoiła a w perspektywnie jest albo prawdziwe wezwanie za co najmniej 6 PLN zapewne albo normalizacja kursu i coroczne dywidendy, bo Tomuś sam najmocniej jest nakręcony na to, żeby ten 1 mld PLN z GRENEVIA wypłacić sobie bezpośrednio do TDJ w ramach bezpodatkowej dywidendy wewnętrznej... No ale co tam fakty i prawie 100% wzrostu kursu w pół roku... Trolle Wam będą bajały, że BUMECH to cudowny złoty skok... Naganiali tu jak był po 38 PLN i przestrzegałem że prędzej spadnie na 13 PLN niż wzrośnie dalej, ale trolle jechały i naganiały, żebyście kupowali BUMECH i co... I BUMECH jest dziś po 28 PLN ze skompromitowanym prezesem co to ucieka z Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy i miota się od bajek o zbrojeniówce do uzbrojenia się w biomasę... Jak trzeba być nieudolnym gupkiem, żeby naganiać i w ogóle opowiadać o spółce, która upadła operacyjnie nawet na prostym handlu wynglem i to to miałoby cokolwiek potrafić zbudować i to dla zbrojeniówki... Brawo dla gieniusiów to opowiadających jeszcze miesiąc wstecz i naiwnych frajerów w to wierzących... No i co się nagle stało jak BUMECH zaczął upadać na kursie i planach drastycznie ??? Ano trolle zaczęły piać o tym, że rzekomo złota nakupiły już 5 lat wstecz a BUMECH to na górce sprzedały... No gratuluję szczerości... Jak był BUMECH po 38 PLN zatem wprost Wam opowiadają teraz trolle że naganiali Was na sprzedaż tanio GRENEVIA i odkupowanie od nich drogo BUMECH a teraz jak każdy widzi na górce opowiadają o cudownym złocie które jak BUMECH będzie wiecznie rzekomo rosło i znów będzie nagły odwrót od złota rzekomo kochanego przez trolle gdy cena tego bezużytecznego i nie produkującego cokolwiek kawałka metalu spadnie... Pamiętajcie, że kawałek metalu ma wartość tylko gdy znajdzie się naiwniak gotowy zapłacić Wam za niego więcej niż sami daliście a jeszcze opłaty za przechowanie i spread między kupnem a sprzedażą zatem szczęśliwej drogi... A spółka produkująca gotówkę na wysokomarżowych produktach w tym czasie najzwyczajniej w świecie się rozwija robi przejęcia i zwiększa wartość księgową i gdy przychodzi odpowiedni moment to rynek to wycenia właściwie, a nawet jeśli nie sprzedajecie kiedykolwiek akcji to z czasem w końcu jest dywidenda... No czekam na śmiałka, który mi pokaże jak kawałek metalu mu zwiększa wartość leżąc i śniedziejąc i jak to mu wypłaca dywidendy z gotówki generowanej na produkcji czegokolwiek potrzebnego ludzkości... Pozdrawiam fajnie i dobrze ten świat rozumiejących, bo dziwnym trafem Warren Buffett też zawsze był przeciwko złotu i jeśli już to nie kupował kawałka metalu tylko akcje kopalń złoto wydobywających i tyle w temacie :)