Według Adama planowana jest sprzedaż 10% posiadanego złota , co ma wygenerować wpływy rzędu 30 mld. Środki te zasilą budżet dopiero w perspektywie 18 miesięcy.
Proces decyzyjny jest paraliżowany przez rozproszony nadzór (bank centralny, rząd, prezydent) – przy takim braku spójności wypracowanie wspólnej strategii zakupowej jest niemożliwe. Obecna sytuacja to gra na zwłokę ze strony prezydenta, podczas gdy spadające sondaże wywołują presję wewnątrz opozycji . Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest napięta atmosfera w sektorze obronnym oraz zbliżający się cykl wyborczy 2027 .