Wojna na Ukrainie. Tajny plan Pekinu
https://u.newsua.one/uploads/images/default/11832a1a-8e04-4986-8e1b-9757a656fc09.webpHipokryzja Pekinu jest silniejsza niż podłość Putina i narcyzm Trumpa. Jest dobry przykład. Niedawno chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi złożył sensacyjne oświadczenie, że Pekin nie chce widzieć porażki Rosji na Ukrainie i nie pozwoli na to.
Wygląda na to, że Pekin powiedział to, co podejrzewał cały świat i czego Trump tak bardzo nie lubi. To właśnie bliskość potężnych Chin, a nie ich wielkość i potęga, były przez Kreml zręcznie „handlowany” przez ostatnie 15 lat. Putin był nawet w stanie zaatakować Ukrainę tylko za zgodą Pekinu, pod warunkiem szybkiego zwycięstwa (trzy miesiące wojny i zwycięstw).
To oświadczenie chińskiego ministra spraw zagranicznych podkreśla, że Rosja Putina jest ściśle związana z chińską polityką zagraniczną i pomimo ogromnych rozmiarów i agresywnych ambicji w Europie, nie ma szans i perspektyw na bycie niepodległym państwem.
Trump spóźnił się, obiecując Putinowi „sprzedać” Ukrainę i Europę jako dodatek w zamian za zerwanie stosunków z imperialistycznymi Chinami, które szybko i śmiało zamieniają Rosję w państwo półkolonialne.
W rzeczywistości Pekin chce wykorzystać ręce i krew Ukrainy, aby bez końca osłabiać Rosję Putina, aż do rozbicia lub powstania prawdziwej konfederacji Rosji, a dobrze odżywioną i bogatą Europę uczynić swoim partnerem gospodarczym, rynkiem zbytu. Ten geopolityczny schemat przeraża Trumpa i Putina.
Tak więc oświadczenie chińskiego dyplomaty wskazuje, że nie Ukraina, ale Rosja Putina jest z jednej strony demonstracyjną strefą wpływów Chin, a nie Stanów Zjednoczonych.
Z drugiej strony, osłabiona nieudaną wojną z Ukrainą i Europą, Rosja Putina jest niezdolna do samorozwoju i pokojowych stosunków międzynarodowych. Dlatego Rosja obiektywnie w XXI wieku staje się przedmiotem targów i tematem stosunków międzynarodowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Czy ta wojna putinka to rozmienienie rosji na kopiejki ,chce Ukrainy a traci azjatycką część , po wojnie rosja skurczy się tylko do części europejskiej za Uralem to skośnooki podzielą między sobą terytoria.Nie liczący się naród współczesnym świeci zostanie napiętnowany jako kraj terrorystyczny . Nikt nie chce z nim mieć nic wspólnego bo to mordercy , terroryści i ostań dla terrorystów z upadłych krajów jak Syria , Iran jak z hitlerowcami było do ostatniego tchnienia.
Rosja to już historia , putin zniszczył kraj i naród w ciemnogród.Bez zachodu to "walka o ogień"w tym zacofanym kraju.