A to nie jest tak, że spółka ma obowiązek informować oficjalnymi kanałami o podpisaniu umów, które mogą mieć istotne przełożenie na wyniki?
Bo można odnieść wrażenie, że jakieś umowy m.in. w Korei podpisują, ale żadne istotne.
O współpracy z Miracell nie ma ani jednego śladu. Tylko news w lipcu i potem studnia.
To albo podpisuje się konkretne umowy i idzie to przez Espi, albo jest to wodzenie za nos. To wtedy może sobie takie informacje odpuścić w raporcie.
Nie rozumiem ich strategii informacyjnej, o ile takowa istnieje.