Trudno powiedzieć.
W piątek uciekli z giełdy, ale z tego co widzę nie do dolara, ani nie do złota. Więc TEORETYCZNIE jest to korekta wzrostów a nie początek spadków. Nie ma realokacji kapitałów na rynkach. Więc zgodnie ze "sztuką gieldową" powinno to wyhamować. To tyle z obserwacji przepływu forsy na świecie.
Z drugiej strony to nie wiadomo jak się rozwinie sprawa "nowego" wirusa. Kraje się zamykają, jest strach przed lockdownami,....
ALE czytam właśnie że ta nowa odmiana jest bardzo łagodna. Tylko nie ma tego "grubą czcionka" w serwisach informacyjnych :))).
Mądrych nie ma. Pandemia jest rozgrywana politycznie i możemy tylko chronić swój tyłek. Nic nie wiadomo a giełdą nie znosi niepewności i zawsze przereagowuje.
Sam osobiście byłem w shortach w piątek na WIG20. Ale z drugiej strony na fixingu kupiłem akcje JSW, licząc na to że rynek przereagował właśnie i w poniedziałek odbije.
Jak będzie się okaże. Bo może też być tak, że wirus jest jedynie triggerem do początku mega zwały. Nikt tego nie wie. (?).
A jedyne co od mnie zależy, to wybór miejsca gdzie ustawić stop loss. :). Pozdrawiam.